Diabelskie Schronisko

Konstrukcja: Diabelskie Schronisko

Liczba klocków: 666

Wymiary: 22 x 8 x 18 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 51 godzin

Opis modelu:

Zestaw prezentowy dla mojego Przyjaciela Pawła, wspinacza.

Model „2w1”, obustronny – z jednej strony jest przekrojem przez formację skalną „Diabelskie Schronisko”, a z drugiej (wszak za każdym sukcesem w skałach stoją lata treningów) jest profesjonalną salą treningową i ścianką wspinaczkową.

Diabelskie Schronisko jest bliskie także i mnie, bo tam zaczynałem się wspinać oraz odwiedzałem to miejsce z Pawłem wielokrotnie – stąd mogłem w modelu umieścić wiele smaczków i szczegółów, a projektowanie było dla mnie wielką frajdą.

Samo Diabelskie Schronisko jest w zasadzie otwartą grotą, a wytyczone tam drogi boulderowe (odmiana wspinania, gdzie zabezpieczeniem wspinacza jest nie lina, a rozłożony przenośny materac – crashpad) należą do najtrudniejszych w Polsce. Można tam znaleźć np. „Szatańskie Wersety” o trudności 8a+ (co zastąpiło w tym przypadku oznaczenie wieku 8+ na pudełku 😉), na które od dłuższego czasu zasadza się Paweł.

A co wprawne oko wypatrzy w zestawie i jakie oferuje on funkcje?

To może najpierw część skalna:

Figurka wspinacza może przejść całe „Szatańskie Wersety”, a dzięki ukrytym uchwytom może zapozować na dowolnym fragmencie drogi – od startu, przez no-hand rest (gdzie trzyma się samymi nogami, a ręce odpoczywają – jak w rzeczywistości), aż po wyjście na wierzch skały do zielska i grzybów 😊

W jaskini znajdziemy sporo zeschniętych liści i luźno oderwanych kawałków skał.

Na dodatkowej skale, Minifigurka wspinacz rozłożyła wszystkie niezbędne akcesoria – mapę i topo dróg, smartphone na statywie do nakręcania sukcesów, duży worek z magnezją, niebieski plaster do owijania palców, srebrny termos, zapas przekąsek, szczotkę do czyszczenia chwytów no i oczywiście plecak, w którym to wszystko przytargała.

Oddzielnie trzeba wspomnieć o Crashpadzie, czyli materacu tłumiącym upadki. To mały detal ale jestem z niego szczególnie dumny. Jak w rzeczywistości, można go złożyć do przenoszenia na plecach. Kształtem i kolorem jest on tożsamy ze swoją prawdziwą wersją. Składanie umożliwia też położenie go na różnych wystających skałach i dobrą ochronę Minifigurki.

Wierzch skały obrośnięty jest bujną roślinnością, znajdziemy tam zmurszałe pnie, a nawet muchomora.

Czarne tło ma imitować mrok panujący w jaskini i tworzyć wrażenie głębi, mimo niewielkiej głębokości przekroju (służą temu też jaśniejsze szare klocki na wejściu). Tak samo szare klocki wśród białych, oddają różnokolorowe żyły, które występują w jaskini (choć zgodnie z prawdą, oryginał jest brudniejszy i ciemniejszy, ale w takiej wersji gorzej prezentowałby się na półce 😉 ).

Wyzwaniem było zrobienie przewieszonego sufitu, tak aby całość była stabilna. Niewidoczna część konstrukcji składa się z różnych sprytnych łączeń i wzmocnień, co więcej, wyszło to mocniej niż się spodziewałem, myślę, że nawet po upadku ze stołu czy półki, Diabelskie Schronisko powinno wytrzymać.

Zwróciliście uwagę na idealnie dopasowaną, diabelską liczbę klocków?

Tymczasem na części treningowej dzieje się chyba jeszcze więcej!

Figurka może trenować na profesjonalnym, regulowanym drążku albo na wiszących na łańcuchach (i bujających się) kołach gimnastycznych. Nie ma lekko, jak chce się zrobić Szatańskie Wersety 8a+ to trzeba mieć mocny brzuch (co z resztą widać po figurce).

Z lewej strony wisi na ścianie „chwytotablica” i to nie byle jaki model, ale umożliwiający ćwiczenie palców, na każdego rodzaju chwycie (w czym pomagają banany przerobione na potężne „ściski”).

W środkowej części ściany „pomalowanej” w heksagonalne wzory zawisł campus – czyli ciąg cienkich listewek do katowania na treningach palców oraz duże obłe bułeczki (tematycznie zrobione z lego-chlebów 😉) do ćwiczenia monostrzałów i skoków na rękach.

Z prawej strony zaś, mamy porządną ściankę z regulowanym dowolnie kątem nachylenia. Układ chwytów (hej, widzicie tego wielkiego oblaka z dyni?) można naturalnie przekręcać, co dla właściciela nie będzie problemem, bo i w rzeczywistości układa on drogi na polskich ściankach.

Całość wieńczy logo Venga – Szkoła Wspinania czyli najnowszego projektu Pawła, z której usług zachęcam do skorzystania, jeśli chcielibyście kiedyś porobić coś w prawdziwym Diabelskim Schronisku!

https://www.facebook.com/venga.szkola.wspinania

Multimedia:

Czytaj więcej...

Symbole Giełdy

Konstrukcja: Symbole Giełdy

Liczba klocków: 526

Wymiary: 40 x 35 x 14 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 58 godzin

Opis modelu:

Poważny, biznesowy zestaw z wieloma nietypowymi technikami budowy. Jest to spersonalizowany prezent dla pewnego inwestora giełdowego odnoszącego sukcesy, prowadzącego szkolenia, no generalnie poważnego gracza ze świata finansjery. Założeniem było, aby końcowy model prestiżowo i odpowiednio prezentował się na biurku w gabinecie. W tym celu, zdecydowaliśmy się na użycie monochromatycznych barw i utrzymaniu modelu w nieco „posągowej formie”.

Zestaw miał przedstawiać symbole giełdy (a w zasadzie wzrostów i spadków czyli hossy i bessy) – Byka i Niedźwiedzia. Inspiracją do byka, był oczywiście słynny posąg znajdujący się przed nowojorską giełdą na Wall Street. Obie figury-posągi miały stać przed wykresem świecowym pokazującym zmieniającą się wartość akcji lub innych walorów (w ramach zestawu dostarczyliśmy nalepki z symbolami i skrótami większości walorów w które inwestuje obdarowany). Wykres oczywiście jest w pełni funkcyjny, można go w dosłownie kilku ruchach przebudować by przedstawić dowolną sytuację na rynku. Na wyposażeniu dostarczyliśmy świece spadków (czerwone) i te przyjemniejsze – zielone, wszystko w dwóch rozmiarach.

Jak już pewnie zauważyliście, zestaw jest mało „klockowy” ze względu na ogromną liczbę krzywizn, kątów innych niż 90 stopni, różnych łuków, zwierzęcych kształtów i nawet samo zaprezentowanie posągów w dynamicznych pozach (szarżującego byka i atakującego od góry niedźwiedzia). Nie ukrywamy – było to wielkie wyzwanie i kosztowało nas dziesiątki prób, koncepcji i poprawek.

Z pomocą przyszło wiele zawiasów, ruchomych elementów LEGO, klocków poprzekrzywianych, oraz tych o dziwnych kształtach (np. na łapy niedźwiedzia).

Obie figury miały być jednocześnie posągowe (w jednolitym kolorze, jak rzeźba odlana np. brązu) a jednocześnie… bardzo zwierzęce i bez kłopotu do rozpoznania na pierwszy rzut oka. No i chcieliśmy by była dynamika, efekt jakby zatrzymania czasu podczas ataku niedźwiedzia (z góry – bessy – spadków cen) i szarży byka (od doły – hossy – symbolu wzrostów).

Kształt i kanciastość klocków pierwotnie wydawała nam się problemem do oddania sylwetek zwierząt, ale po wielu próbach odkryliśmy, że odpowiednie użycie klocków da efekt „napiętych mięśni” i nieregularnych kształtów naturalnych zwierząt w ruchu. Tym samym, mimo że i niedźwiedź i byk wydają się symetryczne to przypatrzcie się – pewne elementy mają różne z kilku stron, różne długości łap itp. Dużym wyzwaniem było też oddanie szczegółów przy nadal małej skali – gdzie była konieczność by np. cała głowa czy łapa składała się zaledwie z kilku klocków!

Byk stoi mocno na 4 łapach z kopytami. Jego ustawienie można dowolnie modyfikować, ze względu że na każdą łapę składają się 4 zawiasy i przymocowany jest na pojedynczych „bolcach” (przez co można skręcać klocki). Jednocześnie, udało nam się uzyskać bardzo dużą sztywność i stabilność konstrukcji, która nie kładzie się pod swoim ciężarem. Zwróćcie uwagę na potężne mięśnie na grzbiecie, ogon oraz rozwarte nozdrza…zrobione z lego-wrotki! 🙂 Z ciekawych detali są też oczy byka – zrobione z kółek od deskorolki którą na codzień używają minifigurki LEGO.

Niedźwiedź jest znacznie masywniejszy, przez co w łapach są mocniejsze zawiasy, gwarantujące, że się nie przewraca. Oczywiście ma ruchome łapy w kilku kierunkach oraz obracaną głowę (i ruchome uszka ;). Bardzo jesteśmy zadowoleni z wykorzystania klocka o numerze 27261 czyli zmodyfikowanej płytki z 3 pazurami – które tworzą zarówno łapy z pazurami jak i… zwisające z cielska futro niedźwiedzia. Aby bardziej podkreślić oczy, postanowiliśmy zrobić je z nieco innego koloru niż czarny – wykonane zostały z przeźroczystych groszków co daje w rzeczywistości ciekawy efekt odbicia światła.

Wszystkie elementy zestawu połączone są w całość na jednej, sprytnej podstawce. Dzięki skośnym klockom, oba posągi są trwale połączone z płytką, na której dumnie prezentuje się wykres. Aby dodać dodatkowego, pomnikowego charakteru, posągi stoją na czymś ala „skalny postument” z ciemnoszarych skosów.

Model tak jak nasz każdy, obejmował przygotowanie profesjonalnego pudełka oraz przygotowanie w pełni spersonalizowanej instrukcji, gdzie oprócz dedykacji, sylwetki obdarowanego i sposobów składania, znalazło się miejsce na ciekawostki związane z modelem.

Gotowy model waży prawie pół kg i liczy nieco ponad pół tysiąca klocków.

Multimedia:

Czytaj więcej...

Magnes z Orientarium

Konstrukcja: Magnes z Orientarium

Liczba klocków: 198

Wymiary: 16 x 10 x 6 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 38 godzin

Opis modelu:

Orientarium w Łodzi… Obiekt już znany na całą Polskę jeszcze przed otwarciem.

Po otwarciu, natychmiastowy hit turystyczny przyciągający setki tysięcy zwiedzających. Obiekt zajmujący dużą część istniejącego zoo, zbudowany w najnowocześniejszy możliwy sposób. Kilka krain tematycznych, podwodne tunele, przejścia mostkami, zielone dachy, ażurowe ściany, setki zwierząt, tysiące roślin, miliony litrów wody. I jak tu coś takiego zbudować w małej skali? Ano, jest trudno 😉

Próby znalezienia rozwiązania trwały całkiem długo, pierwsze projekty powstały już rok wcześniej w formie mini makiet na płytkach 8×8 studów, przedstawiające różne fragmenty Orientarium. To jednak nie było to, nie pokazywało skali i rozmachu kompleksu. Troszkę odpuściłem temat aż do otwarcia, gdy na zdjęciu zobaczyłem roześmiany tłum obserwujący kąpiel słonia. I to było to – idealna scenka do odwzorowania!

Potem pojawił się pomysł, by może nie robić tego całkowicie trójwymiarowo, ale w formie płaskorzeźby, z efektem „wychodzenia z obrazu” (trochę w tym udział miał zestaw LEGO z Van Goghiem 😉). A jak już coś takiego robić.. to może dorzucić zabudowane w klockach magnesy? I stworzyć magnes na lodówkę? I oto jest!

W bardzo małym rozmiarze udało się oddać pluskającego się w wodzie słonia. Ma on ruszającą się w kilku kierunkach trąbę oraz nogi. Pływa wśród ryb w na wybiegu za ogromną szybą.

Po drugiej stronie szyby udało się umieścić przedstawicieli dorosłych (w koszulce z nalepką I love Łódź) z aparatem, dzieci (w czapeczce, zachwycony) oraz nawet… najmłodszych jeszcze w wózkach.

Oczywiście, przy słoniach nie znajdziemy w tym samym wybiegu ani papug ani małp, ale postanowiłem dodać figurki tych zwierząt na ramce, tak aby pokazać różnorodność i tętniący życiem świat orientu w ogrodzie zoologicznym. Tym samym w końcu użyłem do czegoś retro zabytkowej papugi z zestawów pirackich z lat 90′. Nie mogło zabraknąć też fenomenalnej roślinności, której w obiekcie jest pełno (serio, to robi wrażenie prawdziwej dżungli!).

Wszystko obudowane jest estetyczną czarną ramką, żeby ładnie się odcinało na lodówce.

No i oddzielne dwa słowa o mocowaniu. Tak, w zestawie są prawdziwe magnesy neodymowe. Nie – nie są ordynarnie i niekoszernie przyklejone jakimś klejem tylko… sprytnie zabudowane klockami (a dokładnie panelami) i poniekąd „luzem” w klockowych kasetkach przymocowanych z tyłu płaskorzeźby. Idealnie jest dopasowana moc magnesu – trzyma na tyle silnie, że zestaw nie opuszcza się po przyczepieniu, ale jednocześnie można go odczepić bez trudu (i zniszczenia konstrukcji).

Magnez z Orientarium świetnie prezentuje się na lodówce zarówno czarnej jak i białej – najlepiej w towarzystwie pamiątek z innych podróży.

Chcielibyście taką pamiątkę po wizycie w Orientarium? 😉

O Orientarium Zoo Łódź więcej dowiecie się (i zakupicie bilety) na: https://orientarium.lodz.pl/

Multimedia:

Czytaj więcej...

Pocztówka z Helu

Konstrukcja: Pocztówka z Helu

Liczba klocków: 254

Wymiary: 14 x 14 x 4,5 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 17 godzin

Opis modelu:

Geograficzno-podróżniczy projekt bazujący na wykorzystaniu rozdzielacza klocków nie do rozdzielania a … jako klocek do budowania.

Zastanawiając się nad jego wykorzystaniem, kształt rozdzielacza  w pewnym momencie zaczął mi przypominać półwysep. A jak półwysep, to jaki w Polsce? Oczywiście że HEL. No i od tego zaczęło się projektowanie całego fragmentu wybrzeża, przypominającego nieco mapę.

Całość jest głęboka na 4,5 cm, ze względu na klika warstw klocków umożliwiających przyczepienie rozdzielaczy do reszty konstrukcji. A to, przez różne dziwne kąty nie było takie proste. Luki zostały uzupełnione różnego rodzaju skosami budowanymi – tu też uwaga – z dwóch różnych kierunków.

Mapka obudowana jest ramką, zatem przypomina jakąś pocztówkę lub pamiątkowy magnes – też tak wakacyjnie. Można ją wzbogacić o nalepkę z pozdrowieniami i np. współrzędnymi tego miejsca.

Za rozdzielaczami klocków, tło jest zbudowane z żółtych klocków, co ma dawać efekt plaży. Ostatecznie jest to mało widoczne (trzeba patrzeć idealnie na wprost modelu) 😉

Multimedia:

Czytaj więcej...

Mozaika Trained by Szczot

Konstrukcja: Mozaika (dla trenera personalnego)

Liczba klocków: 250

Wymiary: 26 x 26 x 1,5 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 25 godzin

Opis modelu:

Mozaika wykonana na standardowej płytce 32×32 klocki. Od początku założenie zamawiającej było takie, aby gotowy model można było oprawić w ramkę i powiesić jako obraz – trofeum. Tym samym, narzuciło to płaski kształt modelu i wybór padł na zestaw mozaikowy wysoki zaledwie na 3 płytki!

Model przedstawia logo firmy obdarowanej osoby czyli Najlepszego trenera na świecie (tak nazywa się zestaw 😉 ) i składa się z 250 klocków.

Ze smaczków: zwróćcie uwagę na litery układające się w napis -> Y jest zrobione z małego serduszka!

Bardzo satysfakcjonujące było tworzenie sylwetki wytrenowanego ludzika z różnych płytek i kafelków tak, aby zachować atletyczne proporcje ale i podkreślić zarys mięśni.

Żeby oddać kontury w logo, pod napisami umieściłem bazę z różowych i czarnych płytek.

Całość oczywiście została dostarczona jako zestaw – w pudełku, z instrukcją, do samodzielnego złożenia co (z tego co mnie poinformowano) przyniosło wielu radości. Prezent niestety nie doczekał do urodzin, został otworzony i zbudowany natychmiast po usłyszeniu gruchotu klocków w pudełku 🙂

Multimedia:

Czytaj więcej...

Kraków (w stylu Architecture)

Konstrukcja: Kraków (w stylu Architecture)

Liczba klocków: 419

Wymiary: 7,5 x 25 x 8 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 42 godziny

Opis modelu:

Kraków w stylu modeli LEGO z serii Architecture (panoramy znanych miast). Niestety, ciągle nic z Polski nie zostało oficjalną panoramą w ramach tej serii.

Model zbudowany na konkurs organizowany na Instagramie przez fundację JR Bricks z Torunia oraz najbardziej znanego polskiego youtubera związanego z LEGO czyli Brodatego Geek’a.

I… jest to zwycięski model w głosowaniu JURY!

Ogłoszenie wyników znajdziecie tutaj (https://www.youtube.com/watch?v=HC4HJ-nPbJg).

Jestem podwójnie zadowolony, bo oprócz super nagrody, to jest moje pierwsze trofeum związane z budowaniem z LEGO.

Ale do rzeczy, mimo niewielkich rozmiarów jest o czym opowiadać, tym bardziej, że tym razem użyłem naprawdę „dzikich” technik (jak Sukiennice zrobione z hot-dogów 😛 )

Model przedstawia w mikroskopijnej skali, najbardziej rozpoznawalne i symboliczne obiekty w Krakowie.

Zaczynając z lewej strony, mamy socjalistyczne osiedle Nowa Huta – wielkie przedsięwzięcie z charakterystycznym, promienistym układem ulic. W tym przypadku udało się to oddać zaledwie kilkoma klockami typu „Wedge” czyli skośnymi płytkami w odcieniach szarości. Mamy też ładny klomb w centralnej części placu.

Tuż obok, część socjalistyczną od królewskiej, oddziela pas białych kamienic w pierzei Rynku, dla oszczędności miejsca na planszy, umiejscowionych pod kątem. Zwróćcie uwagę na skomplikowane detale i świetne daszki!

Przed kamienicami zaczyna nam się Rynek Główny – z żółtym parasolem kwiaciarek oraz nieodłącznymi bryczkami dla turystów (w przypadku modeli, konia udaje pasująca do skali… żabka, z kolei bryczką jest… wrotka dla Minifigurki LEGO).

W centralnej części wzrok przyciągają Sukiennice i Wieża Ratuszowa. To właśnie od Sukiennic (i genialnego pomysłu, że te malutkie łuki, mniejsze niż jakikolwiek inny klocek, można oddać za pomocą bułek od hot dogów) zaczęło się konstruowanie całego modelu. Nie było to proste, bo trzeba je zamontować „odwrotnie” co nie jest proste w tak małej skali. No i dodatkowo wszystko musi się trzymać, być wyśrodkowane i w skali reszty obiektu. Ścianki, wieżyczki i detale reszty budynku zostały zrobione z odwróconych „zębów” oraz płytek umożliwiających budowę pod zmiennym o 90 stopni kątem.

Następnym obiektem bez którego nie mogła się obejść miniatura Krakowa jest oczywiście Kościół Mariacki, z charakterystycznym wejściem i dwoma różnymi wieżami. Tutaj ciekawą techniką jest zrobienie okien w wieżach, poprzez „zamurowanie” płytek typu grill, tak, aby ich szczyt tworzył mikroskopijne okienka. Znowu – nie było to proste do stabilnego zamocowania, biorąc pod uwagę rozmiary kościoła – 3×3 klocki.

Za Kościołem Mariackim zaczyna się poszerzony fragment modelu, obejmujący Wzgórze Wawelskie.

Mamy drogę królewską, prowadzącą przez żółtą Bramę Wazów, Katedrę Wawelską (ze złotym zegarem zrobionym z LEGO obrączek) obejmującą również dwie kaplice Zygmuntowską (ze złotą kopułą z babeczki) oraz Wazów. Jest dziedziniec zamku z wzorzystym kwietnikiem. Zamek Królewski posiada charakterystyczne łuki (zrobione z klocków „zębów”) i czerwone dachy. Wszystko otoczone jest murami i pozostałymi zabudowaniami wraz z wieżami. U podnóża, tuż przy błękitnych wodach Wisły, przycupnął Smok Wawelski – akurat ziejący ogniem 😉

Model fantastycznie wygląda na żywo, zwłaszcza jak widzi się jaki jest maleńki – czego nie oddadzą zdjęcia. To chyba mój ostateczny poziom miniaturyzacji i wprowadzania ogromnej liczby szczegółów, tym razem już nawet nie z najmniejszych klocków, ale klocków-akcesoriów dla Minifigurek.

Oryginalny model możecie zobaczyć w siedzibie Fundacji JR Bricks w Toruniu:

https://www.instagram.com/jr.bricks/

https://www.facebook.com/pages/category/Art/JR-Bricks-Toru%C5%84-109403617990821/

Multimedia:

Czytaj więcej...

Stadion Widzewa Łódź

Konstrukcja: Stadion Widzewa Łódź

Liczba klocków: 3277

Wymiary: 40,5 x 32,5 x 10 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 4 miesiące

Opis modelu:

Największy, najbardziej skomplikowany i pod każdym względem „naj” obiekt jaki zbudowałem.

Zleceniodawca, chciał przede wszystkim aby napis „Widzew” na długiej trybunie, nie był zrobiony z nalepek, tylko zbudowany w całości z klocków. To właśnie od niego rozpoczęło się projektowanie oraz ustalenie skali całości stadionu. Na szczęście, pasowała ona także do boisk pochodzących z zestawów LEGO „Old Trafford” i „FC Barcelona”.

Budowa była dla mnie wymagająca – oddzielnie powstały projekty czterech trybun i boiska. I właśnie te części składa się w jedną całość. Umożliwia to np. łatwiejsze przenoszenie albo „zaglądanie do środka” poprzez odczepienie jednej trybuny. Mimo, że budowa może wydawać się schematyczna i powtarzalna, to każda część znacznie się różni.

Pierwszą częścią jest trybuna z budynkiem klubowym (a także pomnikiem obok stadionu). Zawiera ona wyjście na murawę, ławki rezerwowych (oraz nanofigurkę trenera), loże VIP oraz pomieszczenia dla komentatorów. Warto zwrócić uwagę na różne systemy (m.in. klimatyzacji) na dachu. Wyzwaniem było zrobienie charakterystycznych zakończeń budynku – jednocześnie łukowych i nagle ściętych w kierunku murawy. Warto zwrócić uwagę na wąskie przeszklenia – aby oddać je za pomocą klocków, całość jest budowana „bokiem” i w sprytny sposób zamocowana do reszty konstrukcji.

Druga trybuna długa naprzeciwko – to przede wszystkim dostojny napis, zrobiony w całości z klocków. Żeby konstrukcja była wytrzymała, trybuna sięga nieco „w głąb”. Oczywiście, znalazło się także miejsce na reklamy, telebim, reflektory oraz wejścia.

Dwie krótkie trybuny również się różnią. Najbardziej przykuwa uwagę trybuna „pod zegarem” gdzie zasiadają najzagorzalsi kibice. Nie mogło tam zatem zabraknąć porządnej oprawy z flagami i odpalonymi racami. Dodatkowym smaczkiem jest, że pod flagami umieszczone są dwa świecące klocki, które umożliwiają rozświetlenie całości „prawdziwym” ogniem 😉 Mechanizm włączania klocków jest ukryty z zewnątrz, za banerami z retro zdjęciami. Fragment trybuny jest zbudowany z przeźroczystych klocków, tak aby światło ładnie się rozpraszało i robiło efekt wielu „zapalonych punktów”. Po przeciwnej stronie , mamy „typową” trybunę, lecz szczegółowości dodaje jej wykorzystanie karbowanych klocków, przez co jest wrażenie, jakby każdy rząd siedzeń był widoczny.

Wszystkie narożniki, podobnie jak w oryginalne, zawierają nie tylko rzędy trybun (i szare schody wejściowe), ale również bramy wjazdowe, np. dla karetki albo opancerzonych sił policji 😉

Oprócz wspomnianego wcześniej budynku klubowego i pomnika, w ramach zestawu wchodzą dwie mini konstrukcje, stojące oddzielnie. Pierwszą z nich jest niewielki, czerwony autokar którym drużyna wyjeżdża na mecze wyjazdowe (kółeczka zrobione z „lego rolek”). Drugim jest blok mieszkalny z dwoma muralami nawiązującymi do Widzewa – tak jak w rzeczywistości w Łodzi (z tym że oryginalnie są to 2 różne bloki).

Stadion w całości jest bardzo duży i ciężki (waży około 4 kilogramów!), imponujące wrażenie robi kilkadziesiąt masztów podtrzymujących dach. Smaczkiem jest, że przy takiej konstrukcji, jak w rzeczywistości, filary odciągają dach i wzmacniają konstrukcję modelu.

Dookoła boiska znajdują się banery reklamowe z autentycznymi sponsorami (na moment projektowania) + logo „zbudowane z klocków” 😉

Część południowa, wzbogacona jest o banery z retro zdjęciami z okazji 40-lecia zdobycia pierwszego tytułu Mistrza Polski.

Do wykończenia dachu, zostały wykorzystane klocki w kolorze „metallic silver” imitujące półprzeźroczystą membranę.

Na boisku znajdziecie też bramki – naturalnie z nadrukiem siatki.

Wokół całości, na poziomie 0 można znaleźć przeszklenia z czerwonymi zakończeniami – sklep, muzeum, pomieszczenia komercyjne i bar. Co jakiś czas, umieszczone są bramy wejściowe.

Model stoi na grubej, sztywnej podstawie (wymurowanej „asfaltowymi kafelkami”) na której mieści się złoty napis „Widzew Łódź”

Zgodnie z życzeniem zamawiającego, nie powstanie drugi taki sam model. Ten zestaw jest na wyłączność, ale – są pomysły zgłoszenia go do konkursu LEGO IDEAS. Bądźcie czujni!

Multimedia:

Czytaj więcej...

EC1 Wschód (nowa wersja)

Konstrukcja: EC1 Wschód (nowa wersja)

Liczba klocków: 290

Wymiary: 7,5 x 13 x 9 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 27 godzin

Opis modelu:

Nowa wersja budynku EC1-Wschód w Łodzi (Dawna pierwsza miejska elektrownia, dziś siedziba Planetarium, Narodowego Centrum Kultury Filmowej oraz Łódź Film Commission).

W stosunku do poprzednio zrobionej przeze mnie wersji (https://zbudowanezklockow.pl/elektrocieplownia-ec1-wschod/) zaszło wiele zmian.

Przede wszystkim, nowy model ma znacznie większą szczegółowość, i może się prezentować dobrze z każdej strony – w tej wersji mamy cały „tył” z zabytkową halą maszyn, oraz dodatkowe budynki.

Kosmetycznym zmianom uległo otoczenie (doszły trawniki i drzewa), nieco większym boczne budynki i futurystyczna klatka schodowa. Poprawione zostały najbardziej charakterystyczne elementy czyli „vadery” (srebrno-przeszklone wypukłe łuki, przypominające nieco maskę „lorda Vadera”, jak się mówi w Łodzi 😉). Są one zrobione z najrzadszych i najdroższych klocków użytych w modelu (i ogólnie w moich modelach) – łuki w kolorze metallic silver (61678) pochodzą z zestawów z 2008 i 2009 roku (o numerach 8634 i  8186) i kosztują… ponad 35 zł za sztukę!

Tym razem komin został zrobiony z łącznika LEGO Technic. Interesujące techniki budowania (bokiem) zostały zastosowane przy hali maszyn oraz budynku ambulatorium „doczepianego” do reszty kompleksu. W przypadku zabytkowej, secesyjnej hali maszyn, wyzwaniem były zdobne wieżyczki, okna (w modelu zrobione ze szczytów klocków typu „grill”) oraz wejścia.

Model można połączyć z EC1-Zachód (tak jak w rzeczywistości – kładką, łącznikiem).

Nowa wersja została zbudowana na estetycznej podkładce z miejscem na nalepkę z nazwą.

Sprawdźcie jak wygląda oryginalny budynek, najlepiej osobiście!

Multimedia:

Czytaj więcej...

Najszybsza Corsa w mieście

Konstrukcja: Najszybsza Corsa w mieście

Liczba klocków: 443

Wymiary: 17 x 10 x 7 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 52 godzin

Opis modelu:

Pierwszy samochód w moim portfolio – przez co trochę godzin zeszło mi na testowaniu i projektowaniu różnych rozwiązań, ale efekt, zwłaszcza patrząc po miniaturowych wymiarach modelu, wyszedł całkiem nieźle.

Model powstał na podstawie nadesłanych zdjęć oraz wielu konsultacji z dziewczyną właściciela tej najszybszej Corsy we Wrocławiu.

Jest to też przełomowy model dla mnie z innego względu – po raz pierwszy do niego kompletowałem figurki na podstawie zdjęć rzeczywistych pasażerów, oraz po raz pierwszy zaprojektowałem i zamówiłem naklejki na klocki (m.in. tablice rejestracyjne, radio, choinkę zapachową itp.)

Całość naturalnie jest jeżdżąca i można do środka zapakować figurki – to wg nich była opracowywana skala samochodu.

Bardzo duże wyzwanie aby oddać wszystkie krzywizny i kształty które składają się na rzeczywisty samochód – zwyczajnie z powodu ograniczeń kształtów istniejących klocków lego (płaskich lub z jednym kątem czy łukiem). W związku z tym, strasznie skomplikowany jest środek auta, a klocki składane są praktycznie w każdym kierunku, tak aby z zewnątrz auto było gładkie i pozbawione wystających „bolców” od klocków (technika SNOT).

Model ma otwierane drzwi i… składane przednie fotele (to model 3 drzwiowy, zatem jakoś muszą pasażerowie wchodzić na tył).

W środku oczywiście jest kierownica, drążek zmiany biegów, hamulec ręczny i wspomniane naklejki z radiem i choinką zapachową.

Z zewnątrz detalami są tablice rejestracyjne, wycieraczka z tyłu, rura wydechowa, kierunkowskazy oraz światła w tylnym zderzaku.

Do modelu dołączony jest mini warsztat z kluczami, radiem, skrzynką z narzędziami, piwkiem, olejem oraz… wymiennymi kołpakami (tak, można go stuningować 😉).

Przez skomplikowaną konstrukcję i dużą liczbę najmniejszych dostępnych klocków, jest masywny, sporo waży.

Mimo niewielkich rozmiarów (zdjęcia z zapałkami albo kluczykami dla porównania skali) na fotografiach w terenie…”można go pomylić z prawdziwością”.

Multimedia:

Visual Portfolio, Posts & Image Gallery for WordPress

najszybsza_corsa (17)

najszybsza_corsa (16)

najszybsza_corsa (15)

najszybsza_corsa (14)

najszybsza_corsa (13)

najszybsza_corsa (12)

najszybsza_corsa (11)

najszybsza_corsa (10)

najszybsza_corsa (9)

najszybsza_corsa (8)

najszybsza_corsa (7)

najszybsza_corsa (6)

najszybsza_corsa (5)

najszybsza_corsa (4)

najszybsza_corsa (3)

najszybsza_corsa (2)

najszybsza_corsa (1)

Czytaj więcej...

Klub bokserski Kuby

Konstrukcja: Klub bokserski Kuby

Liczba klocków: 59

Wymiary: 10 x 10 x 8 cm

Orientacyjny czas projektowania i budowy: 8 godzin

Opis modelu:

Zaczęło się od zapytania o zrobienie worka bokserskiego… a skończyło się całą mini-siłownią dla figurki boksera.

Zestaw prezentowy na 18 urodziny dla Kuby trenującego boks.

Mimo malutkich wymiarów i niedużej liczby klocków, w zestawie udało się zrobić kilka ciekawych funkcji i „bawialnych” elementów.

Worek bokserski faktycznie wisi – na łańcuchach – i gdy figurka go będzie boksowała, będzie się odpowiednio bujał.

Do trenowania, figurka ma też sztangę z wymiennymi ciężarami oraz drążek do podciągania z odpowiednią regulacją wysokości. Z boku ściany pojawiła się drabinka, a na specjalnym stojaku są hantelki pasujące do rączek Minifigurki (elementy wyjęte z „LEGO deskorolki”).

Na postumencie przewidziano też miejsce do prezentacji trofeów, gdzie już stoi pierwszy puchar!

Multimedia:

Czytaj więcej...